|
Archiwum
O autorze
Ostatnie notki
Zakładki:
Czytadła
INNE
Na poważnie
Obrazkowo
Życie z uśmiechem
|
Student charakteryzuje się niską samooceną, chronicznym brakiem pieniędzy, niedomyciem, i nierzadko brzydkim zapachem tzw. rasowy student , chociaż zdarzają się wyjątki tzw. studenci kujony .Źródło:nonsensopedia
poniedziałek, 18 stycznia 2010
anty-feminine
K: Nienawidze kobiet!!Nienawidze!!Wszystkich!! JA:(chwilę potem)boli mnie brzuch. Nienawidze być kobieta!Szczególnie jak mam okres.... K: no właśnie...ten jeden element mnie pociesza:)że musicie cierpieć co miesiąc:))))) A przecież kobiety to najcudowniejsze, najspokojniejsze,najukochańsze, bezbronne istotki na świecie..... :)
czwartek, 14 stycznia 2010
Romantico
Stoimy z K. w drzwiach łazienki,coś gadamy. Chcę się iść myć, K.stoi nadal JA(baaardzo zalotnie):to co?idziemy sie myc razem?;> K:no idziemy:D. Ja sobie strzelę kupkę a ty się myj!:)) Czysty romantyzm;p;p;p
poniedziałek, 04 stycznia 2010
szkoła rodzenia:D
Kupiłam Hula-Hop i kręce bioderkami:D JA: chodz K., też pokręcisz K: spadaj,ja nie umiem. Ale ty kręć, kręć, jak już będziesz rodzić, będzie jak znalazł. Wyćwiczysz sobie ciągnięcie:D JA: ciągnięcie?! w czasie porodu?? Chyba pchanie..... K: ciągnięcie, ciągnięcie. Pociągniesz doktorowi parę razy i od razu poród sie przyjemniejszy zrobi;p JA:haha;) K:albo jak twój mąż przyjdzie,to jemu się przyjemniej zrobi JA: mojemu mężowi się przyjemniej zrobi,że ja robię loda lekarzowi????zwariowałeś?? K: mężowi,męzowi loda zrobisz. Nie doktorowi. Ehh;)) Ehhh;) Wszystkiego najlepszego w 2010!!
poniedziałek, 23 listopada 2009
jak to nasze zycie teraz wyglada:)
Chłopaki mieszkają razem...wracam do domu K.gotuje obiad. K:D. ma tu być ok 14,to ja już nastawiam ziemniaki .......... D: a myśmy wczoraj byli na spacerze razem:D ......... A: czyje są te rzeczy na desce? D: moje i kamila. Ale ja je będę zaraz prasował ........ JA: kwas foliowy?? Po co nam kwas foliowy? A. w ciąży jesteś?? D: to mój ........ Razem idą spać,razem imprezują,razem robią zakupy.....nie mam więcej pytań;) **** Dzisiaj: A:wiesz co,ale to szkolenie pilota,to powinnaś sie od daniela uczyć JA:? A: K. zrobił sobie herbatę,przyszedł do pokoju, a D.:"zrobiłeś sobie herbatę a mi kurwa nie?? WYpierdalaj do kuchni!!" no i K. robi teraz herbatę,dla D. ;) Jakis czas potem: JA: Ej,K.zrobisz mi herbatki?? K:co ja jestem?? Spadaj! JA:widzisz,mi sie nie nalezy,a mu w dupe nie daje;)) pilot na zakupy:)
JA: Piććć mi sie chceeeee.A nie chce mi sie leciec do Biedronki;(. POwinien być taki pilot,że naciskam i mi zakupy do domu przynoszą. A: Ja ci zaraz powiem jak taki pilot wyszkolic;)) :D JA: Danieeeeeel. Chodz na chwilkę poważna sprawa. D: CO chcesz? JA: A. teraz twoja kolej, pokazuj. A:no bo wiesz....nie przyniósł bys nam szklanki soku?? D: o nie,nie,już ja znam wasze sztuczki! JA: Ale mi trzeba z Biedronki,nie z kuchni. A:bo to trzeba podstepem:przynieś soku jabłkowego z kuchni, a potem:nie ma? NO to może byś skoczył do Biedronki??:) :D:D. Idzie D. do ubikacji JA: Ej,no to jak już tak chodzisz,to może byś wstąpił do Biedronki??;)) ********* JA:A.wsadziłaś ciuchy do pralki?? A: Niee. JUż daje. JAke to? Kolorowe? A te kolorowe to w jakim kolorze???;>;>;>
poniedziałek, 12 października 2009
się zaczęło:-)
Blogu welcome to;)Październik się zaczął, koniec laby i opiedalania sie:) A: Dziekuje Ci ślicznie! Oddam w naturze JA: ?!:| MI? w naturze chcesz oddać?? Niby jak chcesz to zrobić??!! A: Kupię Ci truskaweczke. Albo jabłko. Nie wiem co ty tam najbardziej lubisz:) A o czym ty świntuszku pomyślałaś??!! Fuck fuck fuck;P
wtorek, 25 sierpnia 2009
Męski tok rozumowania:)
Idziemy ja Ewa, Michał przez park w N. Zgrzeszyłam.....musiałam sobie kupić te koraliki. JA: Ale, ewa powiedz. Pasują mi do tych kolczyków? Ewa: NIE!! NIE PASUJĄ CI, ZDEJMIJ JE I DAJ MI SPOKÓJ! JA: Ale któro mam zdjąć? Kolczyki czy koraliki?? MICHAŁ: Bluzkę ściagaj!;) Jednak ten blog też ma przerwę wakacyjną,należy mu się po całorocznej pracy;) Do września już niedługo:D
piątek, 26 czerwca 2009
rzecz o tym jak się dziewczyny odstresowywały;)
Miałyśmy wczoraj z A.bardzo ciężkie egzaminy i musiałyśmy się wieczorem odstresować....a że żaden z obecnych facetów nie chciał nam potowarzyszyć,to musiałyśmy to zrobić same;)Nie chodzi o ilość wypitego alkoholu,ale o prędkość z jaką to zrobiłyśmy;)Ale strasznie nam wesoło było. K. powiedział,że ma nas dość i że idzie spać... A myśmy poszły na spacer;)z jaskółkami na środku ulicy,latającym UFO i bieganiem po boisku;)i takie tam. Wchodzimy do bloku A.ja jadę windą(na 1pietrze mieszkamy....;)) Weszłam na piętro,winda jest,A.nie;) Wychodzi K. JA: A. nie ma K: JAK TO A.NIE MA???(a miałysmy sie pilnować.....) JA:no nie ma.....wsiadła do windy i zniknęła.... K:JAK TO WSIADŁA DO WINDY?? CZEMU SAMA??(jakiś taki poddenerwowany był....nie wiedzieć czemu;)) Schodzi A....:na 6 byłam... K: DO DOMU!!! OBIE!!! I SPAĆ! JA JUŻ NIE CHCE O WAS SŁYSZEĆ! ;) RANO JA: K.....K.... A: K. chodź tu, Stara umiera. Testament będzie pisać;)) Nie bardzo wiem,czemu nas tak strasznie z A.boli głowa;)A na lodówce pojawiła sie karteczka: "Od dzisiaj nie pijemy";))
czwartek, 25 czerwca 2009
Wejść w męskie sprawy...
K:Aaaaaaaa.chodź na mecz 70 minuta meczu... A: a co to jest to białe coś na środku?? K:PIŁKA KURWA!!!
A. no dobra. To ja teraz po okulary pójdę bo nic nie widzę!!;) K: KURWAAAAA NOOOOO!!!
środa, 24 czerwca 2009
|